Dla domu
  • Kategorie
  • Data

Stół ze starych drzwi

Ze starych rzeczy można wyczarować prawdziwe cuda! W poprzedniej notce mogliście zobaczyć, jak wykorzystać nieużywane szuflady. Dzisiaj pokażemy Wam, jak ze starych drzwi stworzyć minimalistyczny stół do jadalni. Gotowi?

Dining room table_Final_1_small

Do wykonania stołu potrzebujecie:
• starych drzwi
• dwóch kozłów (kupicie je np. w Ikei)
• masy szpachlowej do wypełniania szczelin w drzwiach (kupicie ją w markecie budowlanym)
• szpachli
• farby akrylowej w wybranym kolorze
• akumulatorowej szlifierki uniwersalnej (np. Bosch PSM 18 LI)
• 2-biegowej wiertarko-wkrętarki akumulatorowej (np. Bosch PSR 18 LI-2)
• narzędzia do malowania natryskowego (np. Bosch PFS 105 E)
• wkrętów do drewna
• starych gazet do zabezpieczenia miejsca pracy

Krok 1.
Najpierw musicie wypełnić dziury i szczeliny w drzwiach. Zróbcie to przy użyciu szpachli, nakładając nią masę szpachlową do drewna i materiałów drewnopochodnych. Wypełnijcie wszystkie ubytki w drzwiach, aby powierzchnia stołu była jednolita.

Step 1_small

Krok 2.
Gdy szpachlówka już wyschnie, wygładźcie powierzchnię drzwi za pomocą akumulatorowej szlifierki uniwersalnej (np. Bosch PSM 18 LI).

Step 2_a_ small

Krok 3:
Teraz pomalujcie drzwi farbą akrylową w dowolnym kolorze. Najłatwiej zrobicie to narzędziem do malowania natryskowego (np. Bosch PFS 105 E), dzięki któremu równomiernie nałożycie farbę.

Step 3_small

Gdy farba wyschnie, skręćcie ze sobą drzwi i kozły, tworząc z nich stół. Przyda się Wam do tego dwubiegowa wiertarko-wkrętarka akumulatorowa (np. Bosch PSR 18 LI-2).

Gotowe! Jak Wam się podoba efekt?

2 odpowiedzi na “Stół ze starych drzwi”

  1. Czy akryl zabezpieczy drzwi przed zarysowaniami? Nie trzeba ich lakierować? Poza tym pomysł super!

    konrad pisze:
    • Konradzie, dobra farba akrylowa wystarczy, by zabezpieczyć powierzchnię stołu :) Sugerujemy jednak pomalowanie drzwi dwukrotnie, by efekt był lepszy. Dodatkowe lakierowanie oczywiście nie zaszkodzi, ale nie jest konieczne. Dziękujemy za odwiedziny!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.