Dla domu
  • Kategorie
  • Data

Altana jak nowa – nasza metamorfoza

Lato w pełni i na pewno większość z Was ceni sobie odpoczynek w ogrodowej altanie. Niestety, niektóre z nich często wymagają małego liftingu. Dlatego wspólnie ze znanym blogerem – Ogrodnikiem Tomkiem, zorganizowaliśmy na jego blogu konkurs, w którym do wygrania była metamorfoza altany. Zobaczcie efekty pracy, o których opowiada sam autor, Tomek Kok:

Odnowienie starej rzeczy zawsze daje dużo satysfakcji, gdyż każdy lubi tchnąć nowe życie w niepotrzebny już przedmiot. Tak stało się z altaną, której metamorfoza była do wygrania w konkursie zorganizowanym na moim blogu wspólnie z serwisem Wkręceni w dom. Zwycięzczynią została Pani Justyna z podwarszawskiego Piaseczna. Altana została wykonana przez jej tatę ok. 20 lat temu i była świadkiem wielu rodzinnych spotkań. Niestety po śmierci taty, miejsce to zostało zapomniane i stało się zbiorowiskiem niepotrzebnych sprzętów i drewna kominkowego. „Marzy mi się uśmiech na twarzy mojej mamy, która będzie mogła odpocząć, jak dawniej wieczorami przy herbacie w altanie. Chciałabym też, aby ogród odżył, a spotkania rodzinne nabrały znów kolorów” – napisała Pani Justyna. Mamy nadzieję, że nam się udało.

Etap I
Najpierw uporządkowaliśmy wnętrze altany i jej otoczenie, a następnie przystąpiliśmy do jej mycia i szlifowania. Najlepiej użyć do tego szlifierki obrotowej o dużej mocy, a do zakamarków szlifierki akumulatorowej. Dopiero po usunięciu wieloletniej warstwy zanieczyszczeń i starych farb mogliśmy zobaczyć, że altana została zbudowana bardzo solidnie i postoi jeszcze kolejne kilkadziesiąt lat.

Etap II
Postanowiliśmy dodać kilka drewnianych elementów, które zamaskują niewielkie niedoskonałości. Na wejściu pojawił się drewniany próg ukrywający ukruszoną wylewkę betonową. Altanę szpecił również fundament z odstającymi i pokruszonymi kawałkami betonu, których musieliśmy się pozbyć przy użyciu młota udarowego. Do fundamentu przykręciliśmy docięte wcześniej kantówki, które stworzyły drewniany cokół.

Etap III
Wreszcie przyszedł długo oczekiwany moment czyli malowanie. Zastanawialiśmy się nad czarnym lub białym kolorem, ale ostatecznie wygrał ciemny heban. Altana miała mnóstwo zakamarków i pomalowanie jej pędzlem z pewnością zajęło by kilka godzin. Na szczęście mieliśmy system natryskowy (Bosch PFS 105 E WALLPaint), który znacznie ułatwił nam pracę. Posadzkę pomalowaliśmy specjalną farbą do betonu.

Etap IV
Ostatni etap prac to wykończenie i dekorowanie. Najpierw zajęliśmy się terenem wokół altany. Ścieżkę wysypaliśmy ozdobnym dolomitem, usunęliśmy stare rośliny, a pilarką łańcuchową przycięliśmy uschnięte gałęzie drzewa rosnącego obok.

Tuż przy wejściu do altany posadziliśmy kwitnące na biało i kremowo-różowo tawułki, a z boku miniaturowe wierzby i tawliny jarzębolistne. Rośliny znalazły się również w środku. Kwitnąca na pomarańczowo begonia zwisająca nawiązuje kolorystycznie do pomarańczowych dodatków. Będzie tu miała idealne warunki, gdyż preferuje półcień, który panuje we wnętrzu altany. Wieczorny wypoczynek umilą świece i nastrojowa lampion żarzący się na pomarańczowo.

W czasie metamorfozy wykonaliśmy też prosty zestaw ogrodowy z palet, składający się z siedzisk i stolika. Wkrótce pojawi się artykuł ilustrujący, jak je wykonać.
Meble z palet ozdobiliśmy kilkoma dodatkami, nie zabrakło także owocowych słodkości.

Odnowiona altana bardzo spodobała się Pani Justynie i jej mamie, co widać po uśmiechach na ich twarzach. Mamy nadzieję, że teraz będą tu chętnie wypoczywać wraz z całą rodziną, a altana posłuży im jeszcze przez długie lata.

Metamorfoza, zdjęcia, tekst: Tomasz Kok, Filip Misiewicz
Nasz blog: OgrodnikTomek.pl [http://ogrodniktomek.pl/]

 

3 odpowiedzi na “Altana jak nowa – nasza metamorfoza”

  1. Świetne są meble wykonane z palet! Czekam na post z instrukcą wykonania, może w przyszłym roku zabiorę się za takie meble.
    A metamorfoza bardzo udana :)

    Blackberry pisze:
  2. Blackberry my też kochamy meble zrobione z palet, dlatego zdecydowaliśmy się na nie przy metamorfozie altany. Instrukcja, jak je wykonać krok po kroku już niedługo na blogu :)

    Magda pisze:
  3. ale fajne:)

    piotr pisze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.