Dla domu
  • Kategorie
  • Data

Szlifowanie kuchennego blatu

Tak się składa, że jestem posiadaczką drewnianego blatu kuchennego. Wygląda pięknie, jest miły w dotyku i ładnie komponuje się z surowym drewnem podłogi. Ma jednak jedną poważną wadę – łatwo go zabrudzić, mimo tego, że zaledwie kilka miesięcy temu był impregnowany. Z dnia na dzień w naszej kuchni pojawiają się kolejne plamy od kawy, wina lub oliwy. Dlatego właśnie w przedświątecznym szale sprzątania postanowiliśmy go gruntownie odnowić.

Ostateczne rozwiązanie kwestii plam oznaczało szlifowanie drewna. Jak zwykle przy domowych naprawach niezawodne okazało się wielofunkcyjne narzędzie Bosch PMF – dzięki nakładce w kształcie delty uzyskałam świetną szlifierkę. Szczerze polecam wszystkim majsterkowiczom to narzędzie, jest bardzo wszechstronne. Korzystając z kolejnych, łatwych do instalowania końcówek możecie za pomocą PMF ciąć kafle, montować listwy przypodłogowe i szlifować. Oznacza to także mniej kłopotów z miejscem do przechowywania narzędzi, potrzeba go niewiele.

470true dots under 352true false 800http://wkreceniwdom.com.pl/wp-content/plugins/thethe-image-slider/style/skins/frame-black

    Na kolejnych zdjęciach możecie zobaczyć blat przed szlifowaniem (trudno uchwycić na zdjęciach plamy, ale naprawdę były niezbyt estetyczne) oraz w jego trakcie. Cała operacja nie trwała więcej jak 25 minut. Używaliśmy drobnoziarnistego papieru 60 g/m² – nie zależało mi na głębokim szorowaniu blatu, ale jedynie starciu wierzchniej warstwy. Po usunięciu pyłu odkurzaczem blat został zaolejowany specjalnym środkiem, który nie ma właściwości toksycznych. Jest to ważne – w końcu na blacie często znajduje się jedzenie. Olej wcieraliśmy miękką szmatką okrężnymi ruchami, drewno bardzo ładnie go piło i już po godzinie mogłam znów korzystać z kuchni, która wygląda ładnie i świeżo. A krople wody przestały wsiąkać w drewno i dają się łatwo usunąć.

     

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.